Autor

to ja! wodnik o uśmiechniętej twarzy i załzawionych oczach...

2012
styczeń
2011
grudzień
listopad
sierpień
czerwiec
styczeń
2010
grudzień
listopad
sierpień
maj
kwiecień
2009
grudzień
październik
lipiec
maj
marzec
luty
2008
sierpień
czerwiec
maj
marzec
luty
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
OSHO "Alive to the Maximum"

Zawsze zaskakuje mnie, gdy spotykam człowieka, którego żona umarła – a on nadal płacze i cierpi: jego ukochana zmarła. Po co ten monopol? Na świecie jest tyle pięknych i żywych kobiet! To nie ma sensu. Mąż umarł i teraz do końca życia będziesz żyć w koszmarze – ponieważ nie jesteś w stanie pokochać nikogo innego? Czy twoja miłość naprawdę jest aż tak malutka? Czy jest aż tak zafiksowana? Czy była rodzajem obsesji? Była neurotyczna, nie była zdrowa. Bo gdyby była, po śmierci męża odczuwałabyś smutek, ale pożegnałabyś się z nim i żyła dalej. Nie poświęcałabyś swojego życia – ponieważ robienie tego jest naprawdę niebezpieczne. Poświęcając swoje życie i stając się męczennikiem, prędzej czy później zechcesz się za to na życiu zemścić; narzucisz poczucie winy na swoje dzieci, wszystko dookoła będzie nim przepełnione. Będziesz cierpieć – a kiedy człowiek cierpi, dookoła niego unosi się cierpienie.

            Nie, to nie ma sensu! Świat jest pełen ludzi, po co tak się fiksować? Ale obsesja rodzi się na samym początku życia: w chwili gdy dziecko wypowiada słowa „moja mama”, a mama jest z tego powodu przeszczęśliwa. To wtedy zaczyna się fiksacja. Teraz dziecko będzie miało obsesję już do końca swojego życia.

            Kiedy dziecko jest małe, to w sposób naturalny jest całkowicie zależne od matki – matki i ojcowie bardzo nadużywają tą zależność. Dziecko jest bezbronne, samo nie potrafi przetrwać; musi szukać pomocy u matki i ojca. Jego bezradność jest wykorzystywana. Dziecko wie, że jeśli matka odejdzie, ono nie przeżyje. Jeśli nie będzie miało kontaktu z matką umrze, nie będzie w stanie przetrwać. Takie myślenie pogłębia się... A matka je podtrzymuje, gdyż jej ego czuje się wspaniale ze świadomością, że „beze mnie nie przeżyjesz”. Matka stosuje groźby: „Słuchaj mnie, bo inaczej odejdę na zawsze albo umrę – a wtedy wiesz co się stanie!” Dziecko jest głęboko wstrząśnięte – nie przetrwa przecież bez matki.

            Takie gadanie zamienia się w uwarunkowania. W późniejszym życiu będzie je widać w każdej relacji jaką dziecko nawiąże. Tak samo będzie myśleć o swojej żonie: jeśli żona odejdzie, on nie przetrwa. Nie będzie to świadome. W końcu dzieciak zacznie tak myśleć na temat wszystkiego: „Jeśli stracę tą pracę, to koniec ze mną. Jeżeli utracę ten dom to co się ze mną stanie? Jeśli nie będę miał tego konta bankowego, co się stanie?”. Całe jego życie stanie się zafiksowane i będzie to długie życie pełne niepotrzebnego cierpienia. Ten człowiek nie jest już dzieckiem, ale ze względu na uwarunkowania pozostaje dziecinny.


WoW! Kolejna "eureka". Musiało tak być. Bo skąd we mnie ten strach i potrzeba fiksacji na ludziach? Skąd we mnie ta dziecinność, zwłaszcza kiedy w pobliżu jest tata? Widzę, że przyjdzie mi mierzyć się z kolejną hydrą. Muszę tylko pamiętać, że obcinanie głów w tym wypadku nie pomoże. Muszę znaleźć inną drogę...


Tagi: dzieciństwo, osho, uwarunkowanie
pampooch 2012-01-18 14:29:34
skomentuj (0)
never
kurwa
nie zawsze potrzeba rozumieć, analizować, stawiać diagnozy.
trzeba też potrafić poczuć, popłynąć z prądem emocji, ekstatycznie odczuć, pozwolić sobie na szaleństwo.
serce potrafi pisać wspaniałe historie. żywe, intensywne, zaczarowane.
pozwalając sercu cię ponieść ryzykujesz wejście w świat, z którego nie będziesz chcieć już nigdy wyjść!
nigdy...
nie przez najbliżse tysiąc lat!



pampooch 2012-01-09 21:45:30
skomentuj (0)
sklepikarka
osobliwa sprawa...

weszłam do sklepiku na stacji metra Racławicka i mówię: 
"poproszę 5 biletów jednorazowych i Nestea"
na co starsza babka: "a będą drobne?"
ja: "nie, tylko 50 zł."
babka: "to prosze iść kupić bilety w automacie, bo ja musze mieć drobne do wydania reszty jak ktoś przyjdzie po bułkę"

oO!

więc poszłam do kiosku na przeciwko i wydałam tam swoje 50 zł :>
może mi sie wydaje, ale pani stosuje jakąś dziwaczna i chyba mało skuteczną formę zarobkowania!?



pampooch 2012-01-09 16:05:12
skomentuj (0)
i w 30 sekund znajdziemy sie na Marsie
Przeżywam przypływ energii - podkręcony muzyką, dostymulowany fantazją...
Jered, sorry, ale stałeś się oficjalną częścią mojej wspaniałej, życiodajnej iluzji! :)
Witamy w nalesville ;)

Merry Xmas!


pampooch 2011-12-22 14:15:58
skomentuj (0)
gówniana sprawa :>
W każdej grupie społecznej, jak to w stadzie, obowiązują proste reguły.
Wiadomo, że to co wolno jednemu osobnikowi, nie koniecznie wolno innym.
Jeżeli kazdy osobnik zna swoje miejsce, problemów nie ma.
Mieszać zaczyna się, gdy osobnik z szarego końca hierarhii zaczyna zachowywać się jak przywódca (i odwrotnie pewnie też...)
W dżungli, czy na sawannie takiego "upośledzonego" i wyłamującego się z szeregu zwierzaka stado pacyfikuje w tempie ekspresowym... A ludzie? Ludzie się cackają. Grają dyplomatycznie. Nie chcą nikogo urazić. Być może nasze życie byłoby prostsze, gdybyśmy takie jednostki po prostu obrzucali gównem, jak szympansy!!!

Oj, czasami naprawdę mam ochotę uprościć sobie w ten sposób życie :>


pampooch 2011-12-14 12:41:35
skomentuj (0)
Bądźmy pozytywnie nastawieni :)
A więc...
Pozytywność #1 - Bardzo dobrze mi się śpi :)


pampooch 2011-11-14 16:28:19
skomentuj (0)
The Sunlight Hurts My Eyes...
Czarna herbata z miodem w kubeczku z misiem
Eska Rock
Laptop z Internetem, tabletem i głośnikami
Kot wylegujący się na parapecie
Własna pralko-suszarka ze źle wyregulowanymi nóżkami

I chociaż nadal jeszcze promienie słońca ranią moje oczy
to swoboda powoli ulecza
zaczynam oddychać pełnymi płucami
już niedługo może nawet uda mi się znowu coś stworzyć? 



pampooch 2011-11-07 16:34:37
skomentuj (0)
...nie wyrobię...
... po prostu NIE!!!

pampooch 2011-08-22 20:23:32
skomentuj (0)
chory sen
Tak,
sen o własnej firmie,
o wysługiwaniu się innymi ludźmi,
o byciu pępkiem świata
zakończył się marnym wynikiem: pracą przy sprzedaży badziewia, dla KOGOŚ...

cóż,
polecam zakupić na targu produkt o dumnej nazwie: "nutka pokory"

a tak sobie to napisałam..


pampooch 2011-06-09 14:42:21
skomentuj (0)
przeminął pierwszy śnieg...
.. a ja boję się kontynuowac pisanie tamtej rozpoczętej przed kilkoma laty książki.
Straciłam przekonanie, że coś może mi z tego wyjść
Szkoda mi czasu
ale mimo to nie moge przestać o niej myśleć
wnerwia mnie to

kupiłam szkicownik, licząc na to, że nagle nauczy mnie on jak rysować
cóż
to jakoś nie chce tak zadziałać
wnerwia mnie to

nie mogę zakończyć czytać pewnej książki
zawsze wybieram czasopożerający TV lub komputer
nie mogę się przemóc
wnerwia mnie to

chciałabym juz słońce i ciepło
czy życie na tropikalnej wyspie jest tylko w moich snach przyjemniejsze i wspanialsze?
chyba nie
chyba naprawdę takie jest
i chyba naprawdę fajnie by było...
oj zajebiście by było...
oj...



pampooch 2011-01-30 21:56:03
skomentuj (0)
:*
no właśnie
a Święta Bożego Narodzenia i kolacja Wigilijna zawsze wywołuja we mnie pewien rodzaj poczucia winy, przygnębienie i łzy... bo zawsze musi mi kogoś brakować przy tym cholernym stole! 


pampooch 2010-12-20 11:53:54
skomentuj (1)
...
ah i oh
ahh i ohh

niektórzy ludzie są kurwa taaacy mądrzy!


pampooch 2010-12-20 11:50:47
skomentuj (2)
life has a funny way of helping you out
Trippin out 
Spinning around
I'm underground
I fell down...



...I'm freaking out, where am I now?
Upside down and I can't stop it now!

pampooch 2010-11-22 22:01:49
skomentuj (0)
jesień
zrobiło się bardzo zimno
nie ma słońca
pada
mam zmarzniety nos i ręce
starzeje sie
nadchodzi jesien

i to własnie teraz, na przekór przyrodzie...

slucham muzyki
robie grafike 
rozwijam umiejetnosci
wyszukuje
pisze
czytam
odczuwam jak znow serce drzy mi z ekscytacji
ucze sie
doskonale
chce mi sie...

niesłychana przewrotność

Tagi: jesień
pampooch 2010-08-31 18:04:56
skomentuj (7)
wkraczamy w dorosłe życie?
Jak tu zrobić żeby mieć pieniądze i nadal trochę czasu dla siebie?
Boję się ambitnej pracy...
ale czy nie szkoda czasu na bycie "kimkolwiek"?
czy w świecie papierków, dyplomów i wyścigów mam jakiekolwiek szanse?



pampooch 2010-08-10 00:00:25
skomentuj (4)
archiwum X
Poczytałam wyrywkowo archiwalne notki i... jestem pod wrażeniem 
Gdyby nie blog zapomniałabym o milionie super ważnych zdarzeń
Gdyby nie blog zgubiłabym część swojej tożsamości
Gdyby nie blog, mogłabym zapomnieć kim byłam i kim się staje

Kiedys pisałam o terazniejszosci. wywalalam smutek i cierpienie, dzielilam sie lękiem i radością
teraz opisuje przeszlosc. wracam myslami do tego co bylo. wspominam. wzruszam sie. tęsknie...

sentymentalnosc wprostproporcjonalna do wieku?




pampooch 2010-05-17 23:42:07
skomentuj (4)
16 lat
Gdyby tak znaleźć w życiu trochę miejsca dla siebie...
Gdyby tak stawić czoła światu...

Nie mamy już 16 lat
A czas przepływa przez palce, nieubłaganie...
a poza czasem wszystko stoi w miejscu, W MIEJSCU, nie porusza się...
Źle mi z tym,
czegoś tu brakuje

ciężko tak jakoś i smutno przyglądac sie jak świat przelatuje przed oczami... czuje, że nie jestem jego częścią, żyje od chwili do chwili, 
a pomiędzy chwilami jest PUSTKA.
Nie mam odwagi nic zmienić. Nie mam siły trwac w tym dalej...

i wiedziałam, że 20 odcinek trzeciego sezonu będzie mocny!
Mocny i jakże na czasie... znowu sie poryczałam


pampooch 2010-04-01 20:31:09
skomentuj (3)
...
no i postanowione
do środy zapisuje sie na kurs
bede jezdzic samochodem
a co!

*obgryza paznokcie z nerwow tak zeby nikt nie widzial*


pampooch 2009-12-07 23:51:41
skomentuj (4)
broken
po prawie 15 latach wszystko przybralo na sile. dziwne. zawsze slyszalam, ze czas raczej LECZY rany, a nie rozgrzebuje je.
w filmach dobrze sobie radzą z ripostami... ja tak nie potrafie. milkne i zaczynam plakac.
boje sie, ze cos zlego moze sie stac...
nie chce nikogo stracic...
chcialabym nie brac w tym udzialu
ale to dotyczy dwóch BARDZO bliskich mi osob...
i niezaleznie od tego co chcę i tak nie unikne strachu, złości, smutku i rozczarowania tym, że znowu będą walczyć przeciwko sobie..
a co jak już któreś przegra?
a co jeśli zaczną walkę na śmierć i życie?
a co jeśli... ?

mam nadzieje, ze ta walka chociaz dla Was ma jakis sens!
 

pampooch 2009-10-26 20:45:11
skomentuj (2)
no prosze.. nawet prawda :>

Urodziny 7 lutego

Kto urodził się dnia 7 lutego - utalentowany, wrażliwy - wierny jest w przyjaźni. Można na nim polegać.
 

Umie być szczery, nie zdradzając jednak tajemnic. Prosty w zachowaniu się - jest pilny, sympatyczny, ale w sposobie wyrażania się niezbyt czuły.
Ambitny, wrażliwy - ma szlachetne tendencje i naogół zachowuje się dość spokojnie, okazując nierzadko skłonność do małomówności.
Ceni sobie wielce samodzielność i niezależność, a w jego sercu zamieszkuje silne dążenie do wolności. Wszechstronne uzdolnienie łączy się u niego z subtelnym poczuciem humoru, co wzrasta z wiekiem.
Umysł jego jest niezwykle ruchliwy i obrotny, obdarzony świetnym darem obserwacji i subtelnym smakiem. Ma dużo poczucia artyzmu, jest uzdolniony w kierunku sztuki stosowanej, muzyki, obcych języków. Doskonała pamięć łączy się z sądem trafnym i bezstronnym.

Jego wady - to skłonność do szyderstwa i niezdecydowanie. Dzięki temu człowiek urodzony dzisiaj marnuje nieraz okazie życiowe niewykorzystane. Długo trzeba go namawiać, aby się czegoś posłuchał.

Czego się strzec winien. Aby nie dokuczało mu uczucie zazdrości, gdyż może się to później przerodzić w milczącą depresję.

Kobieta urodzona dnia tego jest gospodarna, pracowita, wytrwałam i lubi życie domowe.

Trudno na nią wpłynąć. Idzie swymi własnymi drogami - a mimo to potrafi być czasami również niezdecydowana i niepewna.

W pożyciu małżeńskim człowiek urodzony dnia tego - okazuje dużo zalet, lojalnie i wiernie dotrzymując swych obietnic. Jego tolerancja i humanitaryzm mogą go uczynić obrońcą upośledzonych i pokrzywdzonych.

Opieką swą otacza również ludzi nierozwiniętych, ignorantów, analfabetów - i rozmyślając nad ich losem, dochodzi do konkluzyj, jakie nierzadko wywołują opozycję w jego otoczeniu.

Poszukuje przede wszystkim aby wyjaśnić swą analizą, fakty życia codziennego. W swych badaniach jest nieustraszony - nie zna fałszywego wstydu ani skrupułów.



pampooch 2009-07-21 23:50:17
skomentuj (0)
Past Simple Perfect....
Jakos smutno sie zrobilo...
Jedno zdjecie przypomnialo mi jak bardzo zyje czasem przeszlym...
Troszke sie pozmienialo od czasow podstawowki... pozmienialo sie nawet od czasow LO... Zmienilam sie ja... i zmienili sie wszyscy
a ja nadal lapie sie na tym, ze czasem wydaje mi sie, ze te lata nie minely, ze nadal jest wczoraj, ze nic sie nie zmienilo
Chcialabym zeby kilka rzeczy zostalo niezmiennymi... ale tak nie bedzie, nie dlatego, ze jest to nimozliwe... ale dlatego, ze tak po prostu nie jest!


pampooch 2009-07-19 22:51:38
skomentuj (2)
będzie notka?
wysilam się
próbuje
spinam
staram
rozkminiam
rozgladam
patrze
slucham
widze
czuje

i nic....

pampooch 2009-05-22 01:55:23
skomentuj (5)
Best damn thing
Where are the hopes, where are the dreams
My Cinderella story scene

When do you think they'll finally see

That you're not not not gonna get any better
You won't won't won't you won't get rid of me never
Like it or not, even though she's a lot like me
We're not the same
And yeah yeah yeah I'm a lot to handle
You don't know trouble, I'm a hell of a scandal
Me, I'm a scene, I'm a drama queen
I'm the best damn thing that your eyes have ever seen



idealne :>


pampooch 2009-03-03 05:05:09
skomentuj (3)
to juz 7 rok
nieslychanie ten czas zlecial.
7 lat!
Boze.
Szkoda byloby teraz stracic tego bloga.


pampooch 2009-02-23 23:24:01
skomentuj (4)
stres stres stres...
Człowiek to się musi nadenerwować w tym swoim życiu....

Dziadek poszedł do szpitala - usunęli mu tarczycę. już jest od wczoraj w domu. nie mowi nadal zbyt dobrze, choc operacja byla w poniedzialek. chrypi. nie wydobywa pelnego glosu. podobno niczego nie uszkodzili, ale musi sie nauczyc mowic dzwiecznie jeszcze raz. to nic. wazne zeby niczego nie wykryli w wycinkach tarczycy. szpitale wywoluja we mnie fobie. trzese sie jak do nich wchodze. jak widze ludzi w pizamach pełzających po korytarzach, jak czuje ten smród, jak widze dziadka z jakąś rurką podłaczona do gardla...

W szpitalu na Sobieskiego przyjdzie mi odbyc praktyki - psychologia kliniczna, co mnie podkusilo? glupia! Mroczny budynek, szary, bez zycia, smutny... klinika dzienna, dla pacjentow z psychozami! trening p. poż i BHP za mną, ubezpieczenie od następstw nieszczesliwych wypadkow tez... boje sie, powrot  stamtad  skonczyl sie  lzami, natychmiastowym zaśnięciem i rozwolnieniem... zobaczymy jak to sie skonczy! Pomaga wygazowana Coca Cola. Przemek jest pelen nadziei i zapalu, ja nie traktuje tego tak optymistycznie...

Prosić tez nie lubie. ale bede musiala poprosic tate o pewna przysluge. obawiam sie ze sie nie zgodzi. a wtedy nie wiem co zrobie. nie widze alternatywy. nie ma jej. ale podobno trzeba prosić tylko wtedy gdy gotowi jestesmy przyjac odmowe. sproboje.


zyczcie powodzenia

pampooch 2008-08-30 19:50:18
skomentuj (14)
...jeszcze jedno!
Kupiłam dziś WYBORCZĄ dla informacji o zmianach w kursach i egzaminach na prawko jazdy. Patrze na pierwszej stronie, napis: ZMIANY ZASAD...blablabla strona 37! ... Niby spoko, ale nie całkiem, bo gazeta ma tylko 36 stron! No szlag!!!!

pampooch 2008-06-04 23:17:10
skomentuj (3)
na wynos!!! nie, dzięki
JASNE!

Jak zamawiamy dwie pizze do odebrania w lokalu - Europejską dla Niego i Hawajską dla mnie, to oczywiście, są dwie... ale dwie Europejskie!!!
Jak zamawiamy Kurczaka w 5 smakach dla Niego i kurczaka w cieście w sosie słodko-kwaśnym, to ten w 5 smakach jest i jest ten w cieście, ale już bez sosu!!!!
Jak zamawiamy wołowinę w 5 smakach i kurczaka w słodko-kwaśnym, to po moim kurczaku nie ma śladu, ale wołowina jest!!!


Szczeże, zaczyna mnie to wkurwiać!!!!


pampooch 2008-06-04 13:10:04
skomentuj (4)
maj-nie-majowy-2008
['] ['] ['] ['] [']   dla Pana Janusza! :(
i dla wszystkich, którzy teraz cierpią po Jego utracie!
zwłaszcza dla Pani Teresy, cioci Ewy, wujka Mirka i Sergiusza! :(

pampooch 2008-05-15 21:29:31
skomentuj (0)
To bylo do przewidzenia, ale jednak.....
w jaki sposób prowadzic swoje zycie gdy malo co zalezy od ciebie?
jak walczyc o dom w ktorym sie mieszka z kims kto mieszka w pokoju obok, za sciana...?
co robic gdy niepokoj utraty dachu nad glowa nie pozwala skupic na niczym mysli?
Co robic kiedy brakuje pieniedzy na samodzielny start?
Co robic kiedy ktos zaczyna nowe zycie i zapomina o tobie jako o czesci przeszlosci?
Co robic kiedy komus od kogo zalezysz nie mozesz ufac?
Jak zapanowac nad choasem i natlokiem wzburzonych mysli?
Co robic gdy nie chcesz mieszkac z ludzmi z ktorymi musisz mieszkac?
Co zrobic kiedy nie masz ochoty wracac do miejsca ktore bylo twoim domem?
Jak cieszyc sie decyzjami ludzi, ktore wcale cie nie ciesza?

Jak zapanowac nad zoladkiem?
Jak zapanowac nad przerazeniem?
W ktora strone postawic pierwszy krok?

nie wiem

pampooch 2008-03-25 23:28:42
skomentuj (10)
Warszawa oczyma aparartu...


http://zyciewwarszawie.blox.pl


pampooch 2008-03-24 19:16:38
skomentuj (0)

Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit