Zawsze zaskakuje mnie, gdy spotykam człowieka, którego żona umarła – a on nadal płacze i cierpi: jego ukochana zmarła. Po co ten monopol? Na świecie jest tyle pięknych i żywych kobiet! To nie ma sensu. Mąż umarł i teraz do końca życia będziesz żyć w koszmarze – ponieważ nie jesteś w stanie pokochać nikogo innego? Czy twoja miłość naprawdę jest aż tak malutka? Czy jest aż tak zafiksowana? Czy była rodzajem obsesji? Była neurotyczna, nie była zdrowa. Bo gdyby była, po śmierci męża odczuwałabyś smutek, ale pożegnałabyś się z nim i żyła dalej. Nie poświęcałabyś swojego życia – ponieważ robienie tego jest naprawdę niebezpieczne. Poświęcając swoje życie i stając się męczennikiem, prędzej czy później zechcesz się za to na życiu zemścić; narzucisz poczucie winy na swoje dzieci, wszystko dookoła będzie nim przepełnione. Będziesz cierpieć – a kiedy człowiek cierpi, dookoła niego unosi się cierpienie.
Nie, to nie ma sensu! Świat jest pełen ludzi, po co tak się fiksować? Ale obsesja rodzi się na samym początku życia: w chwili gdy dziecko wypowiada słowa „moja mama”, a mama jest z tego powodu przeszczęśliwa. To wtedy zaczyna się fiksacja. Teraz dziecko będzie miało obsesję już do końca swojego życia.
Kiedy dziecko jest małe, to w sposób naturalny jest całkowicie zależne od matki – matki i ojcowie bardzo nadużywają tą zależność. Dziecko jest bezbronne, samo nie potrafi przetrwać; musi szukać pomocy u matki i ojca. Jego bezradność jest wykorzystywana. Dziecko wie, że jeśli matka odejdzie, ono nie przeżyje. Jeśli nie będzie miało kontaktu z matką umrze, nie będzie w stanie przetrwać. Takie myślenie pogłębia się... A matka je podtrzymuje, gdyż jej ego czuje się wspaniale ze świadomością, że „beze mnie nie przeżyjesz”. Matka stosuje groźby: „Słuchaj mnie, bo inaczej odejdę na zawsze albo umrę – a wtedy wiesz co się stanie!” Dziecko jest głęboko wstrząśnięte – nie przetrwa przecież bez matki.
Takie gadanie zamienia się w uwarunkowania. W późniejszym życiu będzie je widać w każdej relacji jaką dziecko nawiąże. Tak samo będzie myśleć o swojej żonie: jeśli żona odejdzie, on nie przetrwa. Nie będzie to świadome. W końcu dzieciak zacznie tak myśleć na temat wszystkiego: „Jeśli stracę tą pracę, to koniec ze mną. Jeżeli utracę ten dom to co się ze mną stanie? Jeśli nie będę miał tego konta bankowego, co się stanie?”. Całe jego życie stanie się zafiksowane i będzie to długie życie pełne niepotrzebnego cierpienia. Ten człowiek nie jest już dzieckiem, ale ze względu na uwarunkowania pozostaje dziecinny.
WoW! Kolejna "eureka". Musiało tak być. Bo skąd we mnie ten strach i potrzeba fiksacji na ludziach? Skąd we mnie ta dziecinność, zwłaszcza kiedy w pobliżu jest tata? Widzę, że przyjdzie mi mierzyć się z kolejną hydrą. Muszę tylko pamiętać, że obcinanie głów w tym wypadku nie pomoże. Muszę znaleźć inną drogę...
Tagi: dzieciństwo, osho, uwarunkowanie
pampooch 2012-01-18 14:29:34
skomentuj (0)
never
kurwa
pampooch 2012-01-09 21:45:30
skomentuj (0)
sklepikarka
osobliwa sprawa...
pampooch 2012-01-09 16:05:12
skomentuj (0)
i w 30 sekund znajdziemy sie na Marsie
Przeżywam przypływ energii - podkręcony muzyką, dostymulowany fantazją...
pampooch 2011-12-22 14:15:58
skomentuj (0)
gówniana sprawa :>
W każdej grupie społecznej, jak to w stadzie, obowiązują proste reguły.
Wiadomo, że to co wolno jednemu osobnikowi, nie koniecznie wolno innym.
pampooch 2011-12-14 12:41:35
skomentuj (0)
Bądźmy pozytywnie nastawieni :)
A więc...
pampooch 2011-11-14 16:28:19
skomentuj (0)
The Sunlight Hurts My Eyes...
Czarna herbata z miodem w kubeczku z misiem
pampooch 2011-11-07 16:34:37
skomentuj (0)
...nie wyrobię...
... po prostu NIE!!!
pampooch 2011-08-22 20:23:32
skomentuj (0)
chory sen
Tak,
pampooch 2011-06-09 14:42:21
skomentuj (0)
przeminął pierwszy śnieg...
.. a ja boję się kontynuowac pisanie tamtej rozpoczętej przed kilkoma laty książki.
pampooch 2011-01-30 21:56:03
skomentuj (0)
:*
no właśnie
pampooch 2010-12-20 11:53:54
skomentuj (1)
...
ah i oh
pampooch 2010-12-20 11:50:47
skomentuj (2)
life has a funny way of helping you out
Trippin out
Spinning around
I'm underground
I fell down...
pampooch 2010-11-22 22:01:49
skomentuj (0)
jesień
zrobiło się bardzo zimno
Tagi: jesień
pampooch 2010-08-31 18:04:56
skomentuj (7)
wkraczamy w dorosłe życie?
Jak tu zrobić żeby mieć pieniądze i nadal trochę czasu dla siebie?
pampooch 2010-08-10 00:00:25
skomentuj (4)
archiwum X
Poczytałam wyrywkowo archiwalne notki i... jestem pod wrażeniem
pampooch 2010-05-17 23:42:07
skomentuj (4)
16 lat
Gdyby tak znaleźć w życiu trochę miejsca dla siebie...
pampooch 2010-04-01 20:31:09
skomentuj (3)
...
no i postanowione
do środy zapisuje sie na kurs
bede jezdzic samochodem
a co!
*obgryza paznokcie z nerwow tak zeby nikt nie widzial*
pampooch 2009-12-07 23:51:41
skomentuj (4)
broken
po prawie 15 latach wszystko przybralo na sile. dziwne. zawsze slyszalam, ze czas raczej LECZY rany, a nie rozgrzebuje je.
w filmach dobrze sobie radzą z ripostami... ja tak nie potrafie. milkne i zaczynam plakac.
boje sie, ze cos zlego moze sie stac...
nie chce nikogo stracic...
chcialabym nie brac w tym udzialu
ale to dotyczy dwóch BARDZO bliskich mi osob...
i niezaleznie od tego co chcę i tak nie unikne strachu, złości, smutku i rozczarowania tym, że znowu będą walczyć przeciwko sobie..
a co jak już któreś przegra?
a co jeśli zaczną walkę na śmierć i życie?
a co jeśli... ?
mam nadzieje, ze ta walka chociaz dla Was ma jakis sens!
pampooch 2009-10-26 20:45:11
skomentuj (2)
no prosze.. nawet prawda :>
Urodziny 7 lutego
Kto urodził się dnia 7 lutego - utalentowany, wrażliwy - wierny jest w przyjaźni. Można na nim polegać.
Jego wady - to skłonność do szyderstwa i niezdecydowanie. Dzięki temu człowiek urodzony dzisiaj marnuje nieraz okazie życiowe niewykorzystane. Długo trzeba go namawiać, aby się czegoś posłuchał.
Czego się strzec winien. Aby nie dokuczało mu uczucie zazdrości, gdyż może się to później przerodzić w milczącą depresję.
Kobieta urodzona dnia tego jest gospodarna, pracowita, wytrwałam i lubi życie domowe.
Trudno na nią wpłynąć. Idzie swymi własnymi drogami - a mimo to potrafi być czasami również niezdecydowana i niepewna.
W pożyciu małżeńskim człowiek urodzony dnia tego - okazuje dużo zalet, lojalnie i wiernie dotrzymując swych obietnic. Jego tolerancja i humanitaryzm mogą go uczynić obrońcą upośledzonych i pokrzywdzonych.
Opieką swą otacza również ludzi nierozwiniętych, ignorantów, analfabetów - i rozmyślając nad ich losem, dochodzi do konkluzyj, jakie nierzadko wywołują opozycję w jego otoczeniu.
Poszukuje przede wszystkim aby wyjaśnić swą analizą, fakty życia codziennego. W swych badaniach jest nieustraszony - nie zna fałszywego wstydu ani skrupułów.
pampooch 2009-07-21 23:50:17
skomentuj (0)
Past Simple Perfect....
Jakos smutno sie zrobilo...
Jedno zdjecie przypomnialo mi jak bardzo zyje czasem przeszlym...
Troszke sie pozmienialo od czasow podstawowki... pozmienialo sie nawet od czasow LO... Zmienilam sie ja... i zmienili sie wszyscy
a ja nadal lapie sie na tym, ze czasem wydaje mi sie, ze te lata nie minely, ze nadal jest wczoraj, ze nic sie nie zmienilo
Chcialabym zeby kilka rzeczy zostalo niezmiennymi... ale tak nie bedzie, nie dlatego, ze jest to nimozliwe... ale dlatego, ze tak po prostu nie jest!
pampooch 2009-07-19 22:51:38
skomentuj (2)
będzie notka?
wysilam się
próbuje
spinam
staram
rozkminiam
rozgladam
patrze
slucham
widze
czuje
i nic....
pampooch 2009-05-22 01:55:23
skomentuj (5)
Best damn thing
Where are the hopes, where are the dreams
My Cinderella story scene
When do you think they'll finally see
That you're not not not gonna get any better
You won't won't won't you won't get rid of me never
Like it or not, even though she's a lot like me
We're not the same
And yeah yeah yeah I'm a lot to handle
You don't know trouble, I'm a hell of a scandal
Me, I'm a scene, I'm a drama queen
I'm the best damn thing that your eyes have ever seen
idealne :>
pampooch 2009-03-03 05:05:09
skomentuj (3)
to juz 7 rok
nieslychanie ten czas zlecial.
7 lat!
Boze.
Szkoda byloby teraz stracic tego bloga.
pampooch 2009-02-23 23:24:01
skomentuj (4)
stres stres stres...
Człowiek to się musi nadenerwować w tym swoim życiu....
Dziadek poszedł do szpitala - usunęli mu tarczycę. już jest od wczoraj w domu. nie mowi nadal zbyt dobrze, choc operacja byla w poniedzialek. chrypi. nie wydobywa pelnego glosu. podobno niczego nie uszkodzili, ale musi sie nauczyc mowic dzwiecznie jeszcze raz. to nic. wazne zeby niczego nie wykryli w wycinkach tarczycy. szpitale wywoluja we mnie fobie. trzese sie jak do nich wchodze. jak widze ludzi w pizamach pełzających po korytarzach, jak czuje ten smród, jak widze dziadka z jakąś rurką podłaczona do gardla...
W szpitalu na Sobieskiego przyjdzie mi odbyc praktyki - psychologia kliniczna, co mnie podkusilo? glupia! Mroczny budynek, szary, bez zycia, smutny... klinika dzienna, dla pacjentow z psychozami! trening p. poż i BHP za mną, ubezpieczenie od następstw nieszczesliwych wypadkow tez... boje sie, powrot stamtad skonczyl sie lzami, natychmiastowym zaśnięciem i rozwolnieniem... zobaczymy jak to sie skonczy! Pomaga wygazowana Coca Cola. Przemek jest pelen nadziei i zapalu, ja nie traktuje tego tak optymistycznie...
Prosić tez nie lubie. ale bede musiala poprosic tate o pewna przysluge. obawiam sie ze sie nie zgodzi. a wtedy nie wiem co zrobie. nie widze alternatywy. nie ma jej. ale podobno trzeba prosić tylko wtedy gdy gotowi jestesmy przyjac odmowe. sproboje.
zyczcie powodzenia
pampooch 2008-08-30 19:50:18
skomentuj (14)
...jeszcze jedno!
Kupiłam dziś WYBORCZĄ dla informacji o zmianach w kursach i egzaminach na prawko jazdy. Patrze na pierwszej stronie, napis: ZMIANY ZASAD...blablabla strona 37! ... Niby spoko, ale nie całkiem, bo gazeta ma tylko 36 stron! No szlag!!!!
pampooch 2008-06-04 23:17:10
skomentuj (3)
na wynos!!! nie, dzięki
JASNE!
Jak zamawiamy dwie pizze do odebrania w lokalu - Europejską dla Niego i Hawajską dla mnie, to oczywiście, są dwie... ale dwie Europejskie!!!
Jak zamawiamy Kurczaka w 5 smakach dla Niego i kurczaka w cieście w sosie słodko-kwaśnym, to ten w 5 smakach jest i jest ten w cieście, ale już bez sosu!!!!
Jak zamawiamy wołowinę w 5 smakach i kurczaka w słodko-kwaśnym, to po moim kurczaku nie ma śladu, ale wołowina jest!!!
Szczeże, zaczyna mnie to wkurwiać!!!!
pampooch 2008-06-04 13:10:04
skomentuj (4)
maj-nie-majowy-2008
['] ['] ['] ['] ['] dla Pana Janusza! :(
i dla wszystkich, którzy teraz cierpią po Jego utracie!
zwłaszcza dla Pani Teresy, cioci Ewy, wujka Mirka i Sergiusza! :(
pampooch 2008-05-15 21:29:31
skomentuj (0)
To bylo do przewidzenia, ale jednak.....
w jaki sposób prowadzic swoje zycie gdy malo co zalezy od ciebie?
jak walczyc o dom w ktorym sie mieszka z kims kto mieszka w pokoju obok, za sciana...?
co robic gdy niepokoj utraty dachu nad glowa nie pozwala skupic na niczym mysli?
Co robic kiedy brakuje pieniedzy na samodzielny start?
Co robic kiedy ktos zaczyna nowe zycie i zapomina o tobie jako o czesci przeszlosci?
Co robic kiedy komus od kogo zalezysz nie mozesz ufac?
Jak zapanowac nad choasem i natlokiem wzburzonych mysli?
Co robic gdy nie chcesz mieszkac z ludzmi z ktorymi musisz mieszkac?
Co zrobic kiedy nie masz ochoty wracac do miejsca ktore bylo twoim domem?
Jak cieszyc sie decyzjami ludzi, ktore wcale cie nie ciesza?
Jak zapanowac nad zoladkiem?
Jak zapanowac nad przerazeniem?
W ktora strone postawic pierwszy krok?
nie wiem
pampooch 2008-03-25 23:28:42
skomentuj (10)
Warszawa oczyma aparartu...
pampooch 2008-03-24 19:16:38
skomentuj (0)
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit
